Organ Prowadzący

AK logo1

Nauczyciel

GIMNAZJALNE ŚWIĘTOWANIE

 

18 WRZEŚNIA - DZIEŃ PATRONA

Poranne świąteczne zajęcia dały wszystkim szansę zabłyśnięcia w nowych konstelacjach. Twórcze grupy zadaniowe zostały złożone z uczniów różnych klas. Należało się wykazać, pisząc wiersz inspirowany życiem Patrona oraz tworząc mapę życia Świętego. Wiele emocji wzbudziła konstrukcja bardzo w tonie troskliwego św. Stanisława: latawca-opiekuna, dzięki któremu bezpiecznie miało opaść zrzucane z wysokości jajko. Zwycięstwem podzieliły się dwie grupy: jedna pod opieką p. A. Szajnickiej, druga – p. E, Winiarskiej.

 

Nie da się jednak ukryć, że tym, na co wszyscy oczekiwali szczególnie, był tradycyjny konkurs „Słodkie Staśki”. Dzięki niemu co roku degustujemy, a także oceniamy wizualną oraz intelektualną maestrię tych, którzy tworzą dekoracje ciast nawiązujące do wartości drogich naszemu Patronowi i w wyszukany sposób potrafią je omówić. W tym roku bezkonkurencyjny okazał się tort klasy 2b wraz z prezentacją w wykonaniu Victorii i Zofii.

Smaki tego konkursu na długo z nami zostały, a poniżej dwa przykłady tegorocznych „smaczków literackich” – teksty o św. Stanisławie.

BALLADA DZIADOWSKA O ŚW. STANISŁAWIE

A było to roku pańskiego 1550.

Dzieciństwo spędził Stanisław w Rostkowie.

 

Miał szlachetną duszę i wrażliwość w głowie.

A gdy podrósł, przez rodziców do Wiednia był wysłan

I uczył się wszystkiego z głębi serca swego.

Omawiał gramatyki, sztuki wyzwolone, skubnął retoryki.

Rozchorował się i w gorączce ujrzał Matkę Boską,

A ta zaproponowała: -idź jezuicką drogą.

 

Nie zgadzali się na to jego rodzice,

Augsburg mu nie pomógł, poszedł na wiary stolicę.

Tropili go bracia,

Uciekł w żebraku nierozpoznany.

Stanisław stanął szczęśliwie u ostatniej ziemskiej bramy.

 

Swe marzenie spełnił, śluby składając.

Umarł w maryjne święto

Młodo, bo tylko lat 18 mając.

 

Zosia, Paulina, Agata

 

STANISŁAW

Stanisław był młody, wesoły był też.

W Rostkowie przed laty urodził nam się.

Trzech braci, dwie siostry, rodziców też miał.

W ósemkę tworzyli wesoły kram.

U jezuitów w Wiedniu uczył się tak,

Że postępy widoczne były w ciągu dwóch lat.

Niemiecki, łacina niestraszne mu były,

Nocna kontemplacja dodawała siły.

Wyższym celom chciał oddać swe serce

I w nowicjacie znalazł soje miejsce.

W dniu uroczystości Wniebowzięcia

Maryja przytuliła go do swego serca.

Wiktoria, Laura, Ola

Zapraszamy do nas

banner3

Nasz Absolwent

Koniecznie tu zajrzyj!

michallegan

Czym szkola musi być...?

gim

Polecamy

Tu jesteśmy:

google-maps

 

dziecko1

sieciaki

zaprzyjaźniona strona

splash

zgoda
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu, logowania, prowadzenia danych statystycznych, świadczenia usług multimedialnych oraz wsparcia usług społecznościowych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Możesz samodzielnie decydować o tym czy, jakie i przez jakie witryny pliki cookie mogą być zamieszczana na Twoim urządzeniu. Przeczytaj: jak wyłączyć pliki cookie. Szczgółowe informacje na temat wykorzystania plików cookie znajdziesz w Polityce Cookie.